Czwartek, 17 maja 2012. Imieniny Brunony, Sławomira, Wery WM.pl GazetaOlsztyńska.pl DziennikElbląski.pl

Azyl dla tych, którzy nie mają szans

2012-01-23 11:11:28

Pani Beata jest jednym z członków TOZ Oddział w Kętrzynie, który nigdy nie odmówi pomocy zwierzakowi w potrzebie. I tak gdy nasz Oddział TOZ ma zwierzaka, który nie ma szansy na adopcję, zwraca się z pytaniem do Pani Beaty: "Beata weźmiesz?", pani Beata odpowiada zawsze: "Wezmę, ale pomożecie mi?".

Autor: TOZ

W efekcie Pani Beata ma liczną gromadkę zwierząt, które wymagają ciągłej pomocy weterynaryjnej, a do tego dochodzi jedzenie, odrobaczanie i szczepienia.

Najdroższym w utrzymaniu jest TOFIK, piesek rasy Schar Pei, porzucony w Kętrzynie na początku roku 2010 w mroźną styczniową zimę. Piesek ma ok.7 lat, pomimo swojego młodego wieku jest bardzo schorowany, w wyniku zaniedbania go przez poprzednich właścicieli.

Tofik, bowiem został znaleziony niewidomy, skrajnie wyczerpany, błądzący ślepo po ulicy. Niestety pomimo ogłoszeń w prasie i zdjęć w sklepach właściciele Tofika nie znaleźli się. Trafił do schroniska w Mrągowie, gdzie czekałaby go nieuchronna śmierć gdyby nie wielkie serce Pani Beaty, która go od niej wybawiła.

Piesek jak się później okazało choruje na epilepsję (padaczkę), nie przeżyłby w klatce z innymi pieskami- miał otwarte ropiejące rany i ważył 15,8 kg opuszczając schronisko. Tofik, dziś już wiemy, że potrzebuje stałej opieki medycznej i ludzkiej. Pomimo traumatycznych przeżyć, jest bardzo pogodny i pozytywnie nastawiony do ludzi.

Od dwóch lat codziennie godnie zmaga się ze swoją chorobą i cierpieniem dając wiele radości swoim opiekunom, którzy w sumie przygarniętych stworzeń mają 15. Potrzebna pomoc w utrzymaniu w dobrym zdrowiu Tofika. Miesięczny koszt utrzymania pieska to ok. 100 zł. (specjalistyczna karma, leki i badania kontrolne). Niestety w tej chwili nie są w stanie zapewnić mu tego ze względu na dość duże wydatki na wszystkie swoje zwierzęta. Obecnie Tofik potrzebuje również funduszy na operację usunięcia guza!

No i cała reszta „dobytku” naszej kochanej Pani Beaty:

OLUŚ- to czteroletni kot, który urodził się bez ogona. Został uratowany z pożaru. Oluś jest niewidomy i choruje na astmę. Mimo swoich dolegliwości Oluś bardzo chce żyć i ciszyć się miłością jaką dostaje od pani Beaty i jej rodziny. Oluś potrzebuje opieki weterynaryjnej i inhalatora.

MARCIN- to trzyletni kocurek, który został uratowany z piwnicy, w której nie miał dostępu do pożywienia i wody. Został skazany na śmierć głodową przez nienawiść mieszkańców bloków, jednak los chciał, żeby Marcin przeżył i wylądował u pani Beaty.

KAJTUŚ- czarny "półkot", Jest mniejszy od wszystkich i bardzo słaby. Jako kociak został wyrzucony przez dzieci do śmietnika i ledwo przeżył. Niestety trudne dzieciństwo sprawiło, że układ odpornościowy Kajtusia jest słabo rozwinięty i przynajmniej dwa ryzy w roku Kajtuś choruje, najczęściej na zapalenie krtani.

AMELKA- to młodziutka koteczka po amputacji łapki. Oczywiście nikt nie chce niepełnosprawnego kota, więc kolejna biedota trafi do pani Beaty, która bez względu na kalectwo otacza zwierzaka opieką i daje miłość jakiej do tej pory zwierzak nie znał.

BALBINKA i TOLA to trzyletnie siostry, które nie miały szczęścia w adopcji i zostały ulokowane u pani Beaty, która nie potrafi odmówić.

MANIUŚ- to "wigilijny nabytek", znaleziony w mroźną wigilijną noc. Maniuś tak jak Kajtuś ma słaba odporność i bardzo często choruje.

LUSIA- po "odrzucony spadek" po zmarłej kobiecie. Ludzi często przyjmują materialną część spadku, a żywe stworzenia lądują na bruku i tak było z białą koteczka Lusią. Lusia ma odmrożone uszka i słabą odporność, dosyć często choruje.

FELA- to szara piękność, której nikt nie chciał adoptować dlatego trafiła do pani Beaty.

SISI- to prawdziwa cesarzowa wśród kotek, została uratowana z porzuconego na działkach miotu kociaków. Nie miała szczęścia w adopcji i jak wiele niechcianych trafiła do raju dla niechcianych i porzuconych.

BATMAN- jako malutki bezbronny kotek został przez bezdusznego człowieka porzucony na boisku szkolnym. Gdyby nie szczęście, że został dostrzeżony przez panią Beatę, kociak zostałby zjedzony przez stado krążących nad nim wron.

FILUŚ- bezdomniak, którego nikt nie chciał. Psiak jest bardzo żywy i radosny, pani Beata śmieje się, że ma ADHD.

JULKA- to sunia, która jak wiele suń została wyrzucona tylko dlatego, że była w ciąży. Julka niestety ma padaczkę i wymaga ciągłego podawania leków przeciwpadaczkowych.

SYLWEK- to psiak znaleziony na działkach jako szczeniak został przywiązany sznurkiem do siatki i pozostawiony sam sobie na pewną okrutną śmierć głodową, a teraz ma swoją rezydencję u Pani Beatki.

To wspaniała kobieta o złotym sercu, która potrzebuje pomocy wszystkich, którym los zwierzaków nie jest obojętny, bardzo prosimy w imieniu swoim, Pani Beatki i całej tej wspaniałej gromadki o przekazywanie wszelkiej pomocą na konto:

Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami o/ Kętrzyn,
numer konta: 46 9343 0005 0014 0171 2000 0010
z dopiskiem „ pomoc dla Tofika i jego kompanów”.

Emilia Górska, TOZ

Komentarze 7 pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj swój komentarz

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

  1. TOZ #539862 | 109.243.*.* 01-02-2012 21:52

    W piątek Tofik idzie na operację usunięcia guza...

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. TOZ #530992 | 164.127.*.* 26-01-2012 22:23

    Wpłaty na Tofika i jego kompanów: Aneta D. 30 zł Ryszard K. 25 zł Teresa T. 50 zł Monika K. 50 zł

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. TOZ #527112 | 164.127.*.* 24-01-2012 20:29

    Serdecznie dziękujemy za zainteresowanie i wsparcie!!!! Jak tylko dostaniemy wyciąg wystawimy wszystkie wpłaty.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Aśka #526198 | 178.42.*.* 24-01-2012 10:39

    Wszystkiego najlepszego dla Takiej Cudownej Osoby i jej podopiecznych. Oni nie umieją głośno krzyczeć i nawoływać o pomoc i datki, jak pewna głośna akcja, są nie medialni, kto może niech swój "grosz" dołoży, ja również

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Olcia #526122 | 178.42.*.* 24-01-2012 09:49

      jak można pomóc??? proszę napiszcie, ewentualnie podajcie numer telefonu

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. Monika #524909 | 109.243.*.* 23-01-2012 13:04

        Poszedł mały przelew, nam zaginęła suczka w Dobrym Mieście w sylwestra, codziennie jej szukamy:( http://zwierzeta.wm.pl/86456,Zaginela-w- Dobrym-Miescie.html Pozdrawiam

        ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

        1. J. #524812 | 83.9.*.* 23-01-2012 12:09

          Tofik nie jest już młodym psem. 7 lat dla molosa to dojrzały wiek - widać to po jego pysku. Padaczkę da się wyciszyć, wystarczy dobrać leki. Przede wszystkim należy zrobić psu badanie krwi i sprawdzić parametry wątroby i nerek. Ich choroba często powoduje ataki padaczkowe. Tofik został porzucony, więc mogą tu decydować zaburzenia neurologiczne. Wydaje mi się - patrząc na zdjęcie, że on może cierpieć na dysplazje. dziwne ma tylne łapy. Spróbujcie poszukać pomocy tutaj: http://www.sharpei-world.pl/viewforum.ph p?f=32

          Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)