O takim Dniu Kota można tylko pomarzyć. Dokładnie dzisiaj, w kocie święto, ogłaszamy zwycięzcę naszego plebiscytu. Superkociakiem został Miziak z Dobrego Miasta — to on pokonał 446 rywali w głosowaniu sms-owym. Na konkursowym zdjęciu leży w objęciach owczarka niemieckiego. — W naszym domu nawet pies i kot żyją w zgodzie — mówi Paweł Michalski, właściciel Superkociaka.
Żyją w zgodzie jak...
pies z kotem
Dziś Miziak nie pamięta już niedoli ze schroniska. Najchętniej zajada się rybami, kocią karmą i uwielbia mleko. Od czasu do czasu poluje też na myszy. Dzięki niemu w piwnicy Michalskich nie ma już ani jednego szkodnika.
Zanim Miziak trafił do państwa Michalskich, po ich domu i ogrodzie biegał już pies. To Gama owczarek niemiecki z rodowodem, którego kupiła szwagierka pana Pawła. Pies początkowo nie akceptował kota, ale wkrótce zwierzęta zapałały do siebie wielką sympatią.
— Nasze zwierzaki po prostu za sobą przepadają — uważa właściciel Superkociaka. — Narodzinom ich uczucia sprzyjał fakt, że Miziak trafił do nas jako malutki kotek, więc Gama nie miała sumienia go krzywdzić.
Miziak jeszcze
o zwycięstwie nie wie
Pan Paweł mieszka z żoną, szwagierką i teściem. Ojciec i siostra małżonki pana Michała nie przepadali za kotami, ale tylko do czasu, kiedy w ich domu pojawił się Miziak.
— Mój tata i siostra pokochali kotka do tego stopnia, że śpi nawet w ich łóżkach — mówi Kamila Woś-Michalska, żona Pawła. — To dlatego, że to bardzo sympatyczny, milusiński kot. Zawsze się przytula i wskakuje na kolana. I jest bardzo mądry. Kiedy mąż woła go z balkonu, reaguje i wraca do domu.
Jak opowiada małżeństwo, Miziak zupełnie nie jest samolubny, jak mówi się o kotach, i nigdy nie pokazał pazurów. — Na początku nikt nie rozumiał mojej miłości do kotów — mówi Michalski. — To indywidualiści, zupełnie tak jak ja, dlatego zawsze kochałem te zwierzaki.
Teraz wszyscy domownicy uwielbiają Miziaka i nie wyobrażają sobie domu bez kota. To już członek rodziny Michalskich. — Nic mnie tak nie uspokaja po ciężkim dniu pracy, jak mój kotek — dodaje czule właściciel.
W walce o tytuł Superkociaka kibicowała Miziakowi cała rodzina i wszyscy znajomi. Paweł Michalski jest ogromnie dumny ze swojego zwierzaka. — Bardzo się cieszę, że właśnie mojemu kotu udało się pokonać tylu przeciwników — dodaje. — Miziak jeszcze o zwycięstwie nie wie, ale kiedy zobaczy nowy drapak na pewno zrozumie! Sponsorem nagrody dla Superkota jest sklep zoologiczny Zyg-Zak — wszystko dla zwierząt, który mieści się w Olsztynie przy ul. Marii Curie-Skłodowskiej 4.

Walka o tytuł Superkociaka w plebiscycie "Gazety Olsztyńskiej" zaczęła się 17 stycznia. Nasi czytelnicy nadesłali nam aż 447 zdjęć swoich pupili i głosowali na swoich faworytów do tytułu Superkociaka.
Najostrzej rywalizowały między sobą koty Miziak, Pom Pom i Kleo. W rankingu prowadzili na zmianę Pom Pom i Miziak. Na ostatniej prostej wybił się Puszek, który ostatecznie zajął drugie miejsce, zaraz po Miziaku. Na trzecim miejscu uplasował się Pom Pom.






