W niedzielę stadion Warmii przy ul. Sybiraków w Olsztynie gościł blisko 900 psów. Pretekstem do tej wizyty była 36 Warmińsko-Mazurska Wystawa Psów Rasowych.
— O imprezie mogę mówić tylko dobrze — zapewnia Waldemar Kosmalski, prezes Związku Kynologicznego w Olsztynie. — Pogoda i widzowie dopisali. Co istotne, nie było żadnych zgrzytów związanych z agresją psów. Właściciele byli dobrze przygotowani i świetnie panowali nad swoimi zwierzętami. Specjaliści podkreślali wzrost kultury tej oraz podobnych imprez.
— Po prostu rośnie poziom. Hodowcy są coraz lepiej wyposażeni, rzadkością są już ciasne klatki, w których psy się męczą — zauważa Magdalena Wawro, lekarz weterynarii. — Dobrze, że nie traktuje się takich wystaw wyłącznie komercyjnie, czyli jako okazji do sprzedania szczeniaków. Prawdziwi miłośnicy i pasjonaci zwierząt pozytywnie wpływają na charakter wystawy — dodaje. Na stadionie można było obejrzeć 145 ras psów. Licznie stawili się goście z zagranicy. — Przyjęliśmy około 70 zwierząt z sześciu krajów, głównie zza wschodniej granicy — mówi Waldemar Kosmalski.
Szymon Tarasewicz
— Po prostu rośnie poziom. Hodowcy są coraz lepiej wyposażeni, rzadkością są już ciasne klatki, w których psy się męczą — zauważa Magdalena Wawro, lekarz weterynarii. — Dobrze, że nie traktuje się takich wystaw wyłącznie komercyjnie, czyli jako okazji do sprzedania szczeniaków. Prawdziwi miłośnicy i pasjonaci zwierząt pozytywnie wpływają na charakter wystawy — dodaje. Na stadionie można było obejrzeć 145 ras psów. Licznie stawili się goście z zagranicy. — Przyjęliśmy około 70 zwierząt z sześciu krajów, głównie zza wschodniej granicy — mówi Waldemar Kosmalski.
Szymon Tarasewicz
