Piątek, 03 Września 2010, imieniny: Izabeli, Szymona złóż życzenia » Serwis informacyjny gazetaolsztynska.pl Portal Warmii i Mazur WM.PL
WM.pl » Zwierzęta » Tu nikt go nie chciał, za granicą będzie lordem
2010-02-28

Tu nikt go nie chciał, za granicą będzie lordem

Mozart jest ślepy. Spędził w schronisku kilka lat i nikt go nigdy nie chciał. Fundacja znalazła dla niego rodzinę w Niemczech. Razem z Mozartem pojechało osiem innych psów z ostródzkiego schroniska, chorych, starych i bezdomnych.

Fot. Barbara Chadaj-Lamcho

Tym razem szczęście mieli Yuri, Hela, Buba, Neli, Mozart, Reggae, Gloria, Peperka i Bilbo. Niektóre z tych psów to prawdziwi rezydenci ostródzkiego schroniska przebywający tu od lat. Akurat te psy nie miały u nas szans na adopcję, bo są chore i często wymagają kosztownego leczenia. Tak jak niewidomy Mozart, który wymaga specjalnej troski, czy Neli, która ma, niezdiagnozowaną u nas, ciężką chorobę skóry. Albo Peperka z chorymi płucami i sercem.
— One wymagają leczenia i specjalnej diety, a to kosztuje — tłumaczy Agnieszka Korbal z fundacji Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie, która organizuje adopcje. — Czasami koszt specjalnej karmy to kilkaset złotych miesięcznie, dlatego tych psów nikt u nas nie chce. Ludzi zwyczajnie na to nie stać. Dlatego staramy się pomagać przede wszystkim takim zwierzętom.

Bezdomność to nasz problem
Dlaczego Szwedzi i Niemcy adoptują nasze psy? Bo tam takie problemy jak bezdomność zwierząt rozwiązano dawno temu. W bardzo prosty sposób: psy są sterylizowane i kastrowane, a rasowe hodowle pod ścisłą kontrolą. Nikt nie pozwala na działanie pseudohodowli i niekontrolowane rozmnażanie. Z kolei w Polsce nielegalnych hodowli jest pełno. Często pies nierasowy, gdy dorośnie, trafia do schroniska. O tym, że tak się dzieje, widać po przepełnionych schroniskach, po liczbie wałęsających się po ulicach bezdomnych zwierząt. Daleko odstajemy od europejskich standardów, które obowiązują w Szwecji, czy Niemczech. Dlatego organizacje z tych krajów pomagają nam w rozwiązaniu tego problemu.

Adopcja
przez internet

Inaczej jest w Niemczech. Tam właśnie chore, biedne i niekoniecznie rasowe psy mają największe szanse na znalezienie szczęśliwego domu.
— Jesteśmy z Dortmundu, ale nasza fundacja działa w całych Niemczech — mówi Nicola Volger z fundacji „4-Animals”. — Pomagamy bezdomnym zwierzętom w Polsce i Grecji. Wcześniej pomagaliśmy schronisku w Dąbrówce koło Wejherowa. Teraz trafiliśmy do Ostródy.
Jak tłumaczy Nicola, adopcja odbywa się w ten sposób, że najpierw szukają dla psów domów przez kącik adopcyjny na swojej stronie w internecie. Potem sprawdzają rodziny, które się zgłosiły. Odwiedzają je w domach, rozmawiają, przyglądają się życiu codziennemu domowników. Zwracają uwagę, czy są już tam jakieś zwierzęta, w jakich warunkach mieszkają. Czasem nie akceptują kandydatów, bo wolontariusz potrafi poznać, gdzie pies będzie się czuł jak w domu. Wreszcie wolontariusze przyjeżdżają do Polski i zabierają je do Niemiec. Cały czas mają kontakt z rodzinami, które adoptowały psy i wiedzą, co się u nich dzieje.

Bursztyn
z wózkiem

Wszystko zaczęło się od Bursztyna. Ten pies naprawdę miał pecha, ale też i niebywałe szczęście. Najpierw potrącił go samochód na siódemce. Potem, gdy leżał ranny na poboczu, trafił na dobrych ludzi. Zaopiekowało się nim małżeństwo jadące z Warszawy do Elbląga. Przywieźli biedaka do weterynarza w Ostródzie i trafił tu do schroniska. Po wypadku miał przetrącony kręgosłup i niesprawne dwie tylne łapy, więc nie mógł chodzić. Pomagali mu wolontariusze, którzy w każdą sobotę przychodzą do schroniska w Ostródzie i zabierają psy z klatek na spacer. Znaleźli też sposób na Bursztyna. Zakładali mu na brzuch duży kolorowy szalik, który podtrzymywał niesprawne tylne łapy, a na przednich jakoś sobie radził. Na spacerach szalał z radości.
— Szukając dla niego pomocy, rok temu nawiązaliśmy kontakt z fundacją „4-Animals” — mówi Agnieszka. — Bursztyn miał szczęście, zaopiekowała się nim niemiecka rodzina. Pies dostał specjalny wózek, biega, ma przyjaciół i jest szczęśliwy.

Sobota
w schronisku

Niemieccy goście odwiedzili niedawno ostródzkie schronisko dla bezdomnych zwierząt. Tu trzeba mieć naprawdę mocne nerwy, by wytrzymać ogrom tego nieszczęścia. Trzysta bezdomnych psów i kotów wpatrzonych w każdego, kto przechodzi przez bramę. Kilka psiaków zabrali na spacer.
— Mamy już wytypowanych kolejnych 50 psów do adopcji w Niemczech — dodaje Agnieszka Korbal. — Teraz fundacja „4-Animals” szuka dla nich domów. Obiecali przyjechać wiosną po kolejne psy. Dla mnie to z jednej strony radość, że znajdą dom, a z drugiej żal, że musimy się z nimi rozstać... Ale potem dostajemy zdjęcia szczęśliwych pysków.
Dla ostródzkiej fundacji to ogromna pomoc. Ponadto ostatnio wolontariusze otrzymali od gości z Niemiec mnóstwo darów w postaci karmy, zabawek, posłań, koców. Niemiecka fundacja zwróciła też wszystkie koszty związane z wyjazdem psów za granicę, czyli szczepień, czipowania i wyrabiania paszportów.
Alarmowy fudusz nawiązał też kontakt z podobnymi organizacjami w innych krajach, jak Daisy Hope w Szwecji. Tam też popłynęły już promem bezdomne psy z Ostródy i mają się bardzo dobrze.

Peperka
na kolanach

Jedna z wolontariuszek Alarmowego Funduszu Nadzieja na Życie napisała po stronie internetowej relację z podróży:
— Niektóre psiaki były trochę zestresowane podróżą, trudno się dziwić — przecież nie wiedziały, że jadą do ciepłych domów. Najbardziej zadowolona była Peperka, bo spędziła podróż na kolanach pani z «4-Animals», cały czas głaskana i przytulana. Wszystkie psiaki zostały przez nas pożegnane i umieszczone w klatkach w ocieplanej przyczepie, z wyjątkiem Yuriego i Peperki, które trafiły do samochodu. Były łzy wzruszenia i radości. I troszkę też żalu, że nie spotkamy się już z naszymi ulubieńcami, chociaż na pewno teraz będą szczęśliwsze. Na końcu podziękowaliśmy naszym gościom, chociaż trudno było znaleźć odpowiednie słowa na wyrażenie naszej wdzięczności. Obiecali pisać do nas i odwiedzać częściej, w miarę możliwości oczywiście.
Barbara Chadaj-Lamcho
b.chadaj@gazetaolsztynska.pl

Tekst pochodzi z piątkowego Reportera, dodatku Gazety Olsztyńskiej

 
Galeria zdjęć (13): Psy do adopcji
fot. Barbara Chadaj-Lamcho, Archiwum
Psy do adopcjiPsy do adopcjiPsy do adopcjiPsy do adopcji
Psy do adopcjiPsy do adopcjiPsy do adopcjiPsy do adopcji
Psy do adopcjiPsy do adopcjiPsy do adopcjiPsy do adopcji
Psy do adopcji

Dodaj komentarz

zgłoś nadużycie AGNIESZKA, Utworzony: 2010-06-02 21:13:15

prosze nam pomoc mieszkamy na KRECIE w GRECJI w CHANIA znalazlysmy 4 male wyczerpane pieski na smietniku ,wynajmujemy dom wiec mozemy zatrzymac 2 ale na 2 nastepne mimo maszego wysilku nie znalazlysmy chetnych moze jest jakies schronisko w Chani.Prosze o wiadomosc sms 00306971686911

zgłoś nadużycie q-ku, Utworzony: 2010-03-02 23:36:38

brawo, szkoda że my jeszcze nie jesteśmy takim krajem - gdzie stary, chory pies ma szanse

zgłoś nadużycie lenka1, Utworzony: 2010-03-02 13:19:43

Brawo!! Super wiadomość! Teraz trzeba trzymać kciuki za kolejne psy, które mają szansę na nowy dom w Niemczech.

zgłoś nadużycie Nomad, Utworzony: 2010-03-01 10:25:12

Kawal wspanialej pracy!

Edytor Sp. z o.o. informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych w komentarzach, zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania, w ciągu 24 godzin, listów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej czy też propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety. Przypominamy, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
oceń artykuł:
( 5 )      znakomity :)
Zwierzeta.wm.pl on Facebook